Bieszczady
Pasmo górskie położone w południowo-wschodniej Polsce. Ograniczone od południa granicą ze Słowacją. Od wschodu granicą z Ukrainą a od południa szosą między Ustrzykami Dolnymi i Sanokiem. Góry te należą do Karpat Wschodnich. Bieszczady mają typowy dla Beskidów układ rusztowy. Długie grzbiety ciągną się równolegle do siebie. W naszych Bieszczadach można wyróżnić kilka odrębnych pasm. Jednym z pasm jest pasmo roztaczające się od Przełęczy Łupkowskiej i ciągnące się do Przełęczy Użockiej. Najważniejsze szczyty to Matragona, Hyrlata, Jasło i najwyższa Wielka Rawka (1304m). Innym pasmem jest pasmo połonin. ciągnące się od doliny Wetlinki w Jaworcu po Przełęcz Bukowską, gdzie łączy się z pasmem granicznym. Składają się na nie trzy odrębne masywy: Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska oraz grupa Tarnicy i Halicza, przedzielone przełomowymi dolinami Prowczy i Wołosatego. Wysokość wszystkich trzech znacznie przekracza 1200 m n.p.m., a sześć szczytów w grupie Tarnicy ma ponad 1300 m: sama Tarnica (1346 m), Krzemień (1335 m), Halicz (1333 m), Kopa Bukowska (1320 m), Szeroki Wierch (1315 m) i Bukowe Berdo (1311 m). Grzbiety pasma mają efektowne, śmiałe kształty i są krótkie i strome, ku północy ciągną się długie, lesiste grzbiety boczne, stopniowo opadające w dolinę Sanu. Zakończeniem najdłuższego z nich jest wielki półwysep Jeziora Solińskiego. Kilka słów teraz o Jeziorze Solińskim, które jest niezwykle uroczym zakątkiem naszego kraju. Wielu uważa je za jedno z piękniejszych. Troszeczkę psuje ten wizerunek ustawienie nowoczesnych nie dopasowanych do architektury góralskie domów wczasowych. Lecz gdy jest bezwietrzna pogoda i tafla jeziora wygląda jak lustro odbijające łagodne wzgórza pokryte lasem, to po prostu poezja. I jeśli wybieram się na wędrówkę po szlakach turystycznych Bieszczad warto spojrzeć na ten akwen okiem turysty. Jest zachwycający i jedyny w swoim rodzaju. Żeglarze którzy po nim pływają piękniejszych widoków w Polsce nie znajdą. Dla turysty, który lubi trochę luksusu to też wymarzone miejsce na odpoczynek. W okolicach jeziora jest wiele ciekawych i o różnym standardzie miejsc hoteli i pensjonatów. Wiem, wiem Bieszczady właściwie nie są dla ludzi lubiących luksus. Ciężki plecak, namiot, śpiwór, połoniny i jedno z najdzikszych i niczym nie skażonych miejsc w Polsce nie licząc parków narodowych. I wszystko można dotknąć i samemu poczuć. Można zaszyć się na długie dni i cieszyć się ciszą której nie mąci żaden odgłos cywilizacji. Spotkania na szlaku też raczej są rzadkością. Ale za to gdy już turysta po kilku dniach obcowania z dziewiczą przyrodą będzie miał ochotę wziąć gorący prysznic. Znajdzie w wielu bieszczadzkich miejscowościach miejsce gdzie będzie się mógł zaaklimatyzować z powrotem do cywilizacyjnych wymagań. Ale piesze obcowanie z przyrodą to nie jedyny sposób poznawania Bieszczad. Łagodne zbocza górskie sprzyjają również turystyce rowerowej. A przede wszystkim tym co mnie najbardziej pociąga turystyce konnej. Wierny rumak niesie mnie na swoim grzbiecie po cudownych, cichych trasach z niezapomnianymi widokami. Biwak pod gołym niebem, ognisko strzelające iskrami i ten wierny cierpliwy zwierzak strzygący uszami na każdy odgłos. Jest tu dziko i on o tym wie że różne inne zwierzątka na nas patrzą. Czyż nie warto się tam wybrać. Nie dla każdego to dobry sposób spędzania czasu. Nie ma telewizora, prysznica ale jest wolność od wszystkich cywilizacyjnych obciążeń. Chcesz odpocząć koniecznie w Biszczady.
Leave a Reply